Ten wpis jest zadedykowany Uli, która prowadzi blog Zielone Wzgórza. Ula z niezwykłym darem słowa opowiada w nim o swoim zamiłowaniu do świata Maud. Jej posty są pełne szczerego oddania, radości i pasji życia.
Niedawno Ula wspomniała na swoim blogu o pewnym urokliwym miejscu - łódzkiej herbaciarni o nazwie "Chatka Ech", dla której inspiracją był domek opisany po raz pierwszy w Ani z Avonlea. Nie pozostawało nic innego, jak tylko udać się z wizytą do Panny Lawendy...
(zdj,: Michał Fijałkowski)
(zdj,: Michał Fijałkowski)
(zdj,: Michał Fijałkowski)
Co prawda, samej Panny Lawendy nie było w kamiennym domku (pewnie poszła na spacer z Anią i Dianą) i nie udało się porozmawiać z nią, ale gości podejmowała urocza Karolina Czwarta ;)
Dziękujemy Uli z Zielonych Wzgórz za wskazanie tej niezwykłej herbaciarni! Chatka Ech to kolejny punkt na montgomeriańskiej mapie Polski :)











