poniedziałek, 14 listopada 2016

W odcinkach

   W komentarzu do wpisu Ania na płycie, Anna udostępniła link do nagrania z opisywanej przez mnie płyty - jest to fragment Ani z Zielonego Wzgórza w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej. Zasadniczo, czytany przez aktorkę tekst, to fragment z fragmentów drugiego rozdziału. Płytę nagrano około roku 1957. Wówczas to istniały już dwa powojenne wydania powieści - z 1947 i 1956 roku. Do opracowania tekstu wykorzystano to drugie wydanie (kolor włosów Ani jest w tej edycji przetłumaczony jako "rudy"; w wydaniu z 1947, będącym niemal wiernym przedrukiem wydania z 1939, Ania ma włosy "czerwone"). Ta interpretacja Ani z Zielonego Wzgórza z płyty nie jest jednak jedyną w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej. Nieśmiertelna powieść Maud Montgomery była czytana w odcinkach przez znakomitą aktorkę już rok wcześniej na antenie Polskiego Radia. Oto jak audycję, w której słuchacze poznawali losy Ani Shirley, opisano po latach w artykule-wspomnieniu, który ukazał się w 2011 roku na łamach Gazety Wyborczej:



Irena Kwiatkowska - wspomnienie

"Głos Pani Ireny Kwiatkowskiej już umilkł, taki młody, śliczny, a ja jeszcze mam go w uszach, jak muzykę? Tak mi żal, że to już się skończyło!" (chłopiec, 13 lat)

Rok 1956. Redakcja Audycji dla Dzieci Młodszych Polskiego Radia. Po długich, usilnych staraniach - redaktorce tejże redakcji Pani Annie Wolfowej udało się uzyskać zgodę władz radiowych na czytanie książki "Ania z Zielonego Wzgórza" słuchaczom Polskiego Radia. Dzieciom.

Autorka - Lucy Maud Montgomery.

Czyta - Irena Kwiatkowska.

Pod koniec czytania książki w odcinkach, Redakcja chciała sprawdzić, jaki jest odbiór tej formy audycji. Zadano więc dzieciom kilka pytań, m.in.: - Czy odpowiada wam słuchanie książki przez radio? - Czy podoba wam się sposób czytania Ireny Kwiatkowskiej?

Reakcja słuchaczy przeszła wszelkie oczekiwania! Redakcja została zasypana listami. Od dzieci z młodszych klas - dziewczynek i chłopców, od nastolatków, od matek i babć, od ludzi różnych zawodów z miast i wsi - nauczycieli, lekarzy, wojskowych, a nawet od analfabetów (korzystających zapewne z pomocy sąsiadów). Listami zainteresował się profesor nauk pedagogicznych Uniwersytetu Warszawskiego - Bohdan Suchodolski - który podjął inicjatywę włączenia radia w tok nauczania w szkołach pozbawionych pomocy naukowych. Powstała praca doktorska na ten temat Jerzego Kubina.

Rok 2011. Sterta pożółkłych papierów, pismo maszynowe tu i ówdzie pozacierane, ale wszystko da się odczytać. Są to zebrane i przepisane listy od słuchaczy "Ani z Zielonego Wzgórza". Pieczołowicie przechowywane przez Annę Wolfową kilkadziesiąt lat. Dokumenty tamtych czasów. Dokumenty ogromnego talentu aktorskiego Ireny Kwiatkowskiej.

Czytamy:

"Ja bardzo podziwiam, jak Pani czytała tę powieść, bo w każdym odcinku był ten sam głos Ani i innych osób".

"Pani czytała tak pięknie, z takim zrozumieniem i uczuciem, że naprawdę widziało się Anię, Dianę i Gilberta, i Mateusza, i Marylę, a również inne osoby. Co mówię - nie tylko postacie, ale całe Zielone Wzgórze wraz z lasem duchów, szkołą, pokoikiem Ani, a nawet jabłonią - nazwaną przez Anię Królową Śniegu? To czytanie zmuszało do śmiechu lub do łez?".

"Miałam wrażenie, że oglądam Anię żywą i żyję koło niej".

"Zawsze z niecierpliwością oczekuję wtorku i piątku. Na drugi dzień w szkole opowiadamy sobie to, co usłyszeliśmy o Ani".

"Mieszkam na wsi i często, gdy pracuję w polu, zostawiam pracę i przychodzę do domu, aby nie stracić żadnego odcinka tej powieści".

"Dopiero Pani interpretacja otworzyła mi oczy na tę książkę, którą już poprzednio miałem w ręku i nie zwróciłem na nią uwagi. Jestem nauczycielem i entuzjazm ogarnął nie tylko mnie, lecz całą klasę IIIB. Czekamy na te audycje z wielkim pragnieniem. Czy nie mogłyby być nadawane 3 razy w ciągu tygodnia?".

"Polskie Radio powinno Panią poprosić, aby choć raz w tygodniu czytała Pani dla dorosłych. Jestem już starszą kobietą, ale jak Pani czytała, to wszystko przeżywałam razem z Anią. Niech Pani Pan Bóg zachowa głos jak najdłużej, aby Pani mogła ludziom czytać".

"Prosimy Polskie Radio o nadanie jeszcze jakiejś powieści i czytanie tej samej osoby, co czytała Anię. Najmocniej proszą osoby, które nie umieją czytać i pisać"? [...]


PRZYJACIELE Z BYŁEJ REDAKCJI AUDYCJI DLA DZIECI MŁODSZYCH I REDAKCJI AUDYCJI PRZEDSZKOLNYCH POLSKIEGO RADIA



   Kiedyś natknęłam się na numer Życia Warszawy z 4 sierpnia 1959 roku - w rubryce z programem radiowym (II PR) widnieje:




Być może jest to audycja z tymi samymi nagraniami z udziałem Ireny Kwiatkowskiej, którymi wcześniej tak zachwycali się słuchacze. Jak na razie, nie przeszukiwałam celowo programów radiowych w archiwalnych dziennikach z 1956 roku (jest to dość wyczerpujące zajęcie), ale myślę, że kiedyś "namierzę" audycję z Anią z Zielonego Wzgórza czytaną w odcinkach. A może kiedyś doczekamy się tych nagrań w postaci zdigitalizowanej? Kto wie...




  • Gazeta Wyborcza, nr 65 z dn. 19.03.2011 za e-teatr.pl (www.e-teatr.pl/pl/artykuly/117511.html)
  • zasoby Cyfrowej Biblioteki Narodowej POLONA

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja mam wielką nadzieję na to. Podobno radiowe archiwa są przeogromne! Musi gdzieś być w nich Ania :)

      Usuń