niedziela, 20 sierpnia 2017

Śladami polskich wydawców Maud - cz. 6

   Styczniowy spacer ulicami Warszawy do miejsc związanych z wydawnictwami, którym zawdzięczamy przekłady książek Maud w polskim czytelnictwie, został dopełniony spacerem sierpniowym po pięknych warszawskich nekropolich. Zajrzyjmy do dwóch z nich...

   Na Cmentarzu Żydowskim - w kwaterach poprzerastanych gęsto drzewami, wśród zniszczonych starych macew znajdują się groby Jakuba i Marka Przeworskich: ojca i syna. Byli właścicielami Wydawnictwa J. Przeworski, w którym w 1936 ukazały się Dziewczę z sadu i  Historynka.





Policja niemiecka przy użyciu licznych agentów i konfidentów w cywilu wyłapuje energicznie Żydów ukrywających się poza gettem. We własnej willi zastrzelony zostaje przez gestapowców Marek Przeworski (ur. 1903), inż. elektryk, znany księgarz i nakładca, od 1935 r. współwłaściciel i kierownik Księgarni i Wydawnictwa J. Przeworskiego w Warszawie, który w czasie okupacji przebywał w getcie, skąd wydostał się i zamieszkał we własnej willi przy ul. Wąchockiej na Saskiej Kępie. (Wł. Bartoszewski w "1859 dni Warszawy", Kraków, 2008, s. 446)

...




   Na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym spoczywa rodzina Arctów, a wśród nich Michał Arct - wydawca pierwszej "Ani":









  • www.forum.fujiklub.pl/viewtopic.php?f=49&t=14359
  • www.sztetl.org.pl/pl/person/1005,marek-przeworski/

piątek, 18 sierpnia 2017

"Niezakurzona półka zamiast bibliografii"

 W książce zatytułowanej "Wszystko będzie inaczej", będącej zapisem rozmów Jolanty Steciuk z Haliną Bortnowską - publicystką i animatorką życia społecznego - zawierającej również teksty jej autorstwa, znalazłam pewien mądry rozdział: "Niezakurzona półka zamiast bibliografii". Tytuły z owej "półki" ciągną się przez kilka stron - poniżej cytuję tylko początek, w którym wymieniona jest jedna z najlepszych powieści Maud:



   Napisałam kilka lat temu serię wspomnień o książkach czytanych w dzieciństwie Książki w pamięci, książki z pamięci – fragmenty tamtego cyklu znajdzie czytelnik w pierwszym rozdziale, Matka. Dziś, ponownie przeglądając tamte teksty, otwieram przed sobą światy, w których mieszkałam, miejsca ucieczki, ale też konfesjonały, parki energii i galerie inspiracji. Z ich odwiedzania wywodzi się moje przekonanie, że przede wszystkim reportaż, ale także powieść, to szansa rozszerzenia wymiarów życia w czasie i w przestrzeni.
   „Rozszerzaczy” było więcej, przybywało ich z czasem. Na pewno nie sporządzę dokładnej listy. Wspomnę tylko to, co się teraz o wspomnienie dopomina; liczyło się kiedyś jako ważne odkrycie, liczy się i obecnie.
   Niezakurzona półka. (Wiele pozycji z tej półki czytałam w oryginale, wiele dziś ma nawet kilka przekładów, niech więc mi wybaczą tłumacze, że nie podaję ich nazwisk, bo każdy przekład ma swoje życie. Zostawiam czytelnikowi wybór, w czyim tłumaczeniu książkę zechce czytać). W myśli ustawiam na niej wybrane książki według ich tajemniczego pokrewieństwa. Z każdą książką, jak z człowiekiem, nawiązuje się niepowtarzalną relację, która dojrzewa, każe powracać do tekstu, a jeśli to niewykonalne, to przynajmniej w myśli muszę odtworzyć pewien fragment mentalnego filmu, jakiemu książka dała początek.
   Nie wiem, czy związek z książką może się rozpaść. Jeśliby całkiem wygasł, to nie tylko tytuł i autor, lecz wszystkie obrazy zniknęłyby z pamięci. Na niezakurzoną półkę trafiają te książki, które – niekoniecznie fizycznie – wciąż mam pod ręką, sterczą z nich różne zakładki, kartki z notatkami, listy. Te książki są drzwiami do światów, gdzie się odnajduję, jak w domu.
   Jestem jednak przeciwna układaniu kanonów lektur. Wszelki ranking zaciera wyjątkowość relacji z każdą z książek z osobna.
   Ta półka po prostu ukształtowała się dzięki wyborom i przypadkom. Każda z tych książek ma moją rekomendację, ale mają ją też inne, które stoją w drugim rzędzie, za plecami obecnych protagonistek. Albo na innych półkach i półeczkach, w pudłach i w torbach. Coś też kryje się pod poduszką. Wspomnieć wypada też wolną od kurzu półkę Tory, przekładów i midraszy.

Rudyard Kipling, Księga dżungli
Henryk Sienkiewicz, Trylogia
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz
Zofia Zawiszanka, Musi być
Gilbert K. Chesterton — cykl o księdzu Brownie
Halina Górska, Nad czarną wodą
Lucy Maud Montgomery, Historynka
Frances E. Burnett, Tajemniczy ogród
Maria Rodziewiczówna, Lato leśnych ludzi
Alfred Brehm, Życie zwierząt
Jean Henri Fabre, Z życia owadów
Tihamer Tóth, Z tajników przyrody
Paul de Kruif — Łowcy mikrobów, Walka nauki ze śmiercią [...]

(zdj.: Wydawnictwo Znak)


  • CBN Polona

wtorek, 15 sierpnia 2017

Kwiaty z Wyspy

   W pewnym ogrodzie - domu, który stoi przy ulicy Złoty Brzeg (tak! - inspiracja jej nazwy jest zrozumiała dla miłośników książek Maud) - moja siostra zasiała wiosną mieszankę nasion, które przywiozłam ubiegłej jesieni z Wyspy Księcia Edwarda. Na rabacie pysznią się maki, chabry i, oczywiście, łubin - tak dobrze znane w naszym krajobrazie łąk i pól.




środa, 9 sierpnia 2017

Z musicalu

Błękitny zamek
(muz.: Roman Czubaty, sł.: Krystyna Śląska)


Gdy szara mgła spowije świat,
pod smyczkiem wiatru dzwonią deszczu struny srebrne.
Otulasz się w marzenia szal
i poprzez mgłę, poprzez dal
do Błękitnego Zamku biegniesz.

W Błękitnym Zamku błękitne róże
na klombach marzeń twych kwitną,
modre powoje pną się ku górze,
słowik rapsodię gwiżdże błękitną.

W Błękitnym Zamku paziowie piękni
klękają dwornie przed tobą,
ty ich pozdrawiasz skinieniem ręki.
Jesteś błękitnooką królową.

W Błękitnym Zamku jak arabeski
tęczowe biją fontanny.
Chłopiec o oczach ciemnoniebieskich
prosi o rękę przepięknej panny.

W Błękitnym Zamku zagląda słońce
przez kolorowe witraże.
Tam wielką miłość w słowach gorących
wyzna ci chłopiec z bajki i marzeń.


poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Znalazłam jeszcze jedną

   Oczywiście - krótką recenzję Ani z Zielonego Wzgórza. Jedną z tych najwcześniejszych. Wzmiankę o nowej powieści zamieszczono w grudniowym numerze Wieczoru Rodzinnego z 1911 roku.






  • ze zbiorów Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej