niedziela, 4 grudnia 2016

Ostatnie zdanie... należy do tłumacza

   Ania z Zielonego Wzgórza, jak żadna inna powieść Maud Montgomery wydana w Polsce, doczekała się kilkunastu tłumaczeń. Przekład Rozalii Bernsteinowej "królował" niepodzielnie przez ponad osiemdziesiąt lat, do czasu aż w 1995 roku ukazało się tłumaczenie Doroty Kraśniewskiej w wydawnictwie "Siedmioróg". Kanoniczny przekład Bernsteinowej zawiera wiele błędów translatorskich. Brakuje w nim wielu zdań, milczeniem pominięto cytaty literackie i biblijne. Sztandarowym zarzutem jest popełnienie translatorskiej ekstrakcji cytatu Roberta Browninga z poematu "Pippa passes", który Ania szepcze do siebie, siedząc przy oknie:


"God's in his heaven, all's right with the world," whispered Anne softly.


Nasza Rozalia zapisała po prostu:

– Życie jest piękne! – szepnęła Ania z zachwytem.


A co zrobiło pozostałych 13 tłumaczy? Który z nich zbliżył się do oryginału, a który puścił wodze fantazji bardziej niż sama Rozalia Bernsteinowa? Przyjrzyjcie się sami:


Ewa Łozińska-Małkiewicz
– Panie Boże Wszechmogący, twój świat jest wspaniały – wyszeptała cicho Ania.

Katarzyna Jakubiak
– Bóg jest w niebie i dobrze dzieje się na świecie – wyszeptała Ania miękko.

Dorota Kraśniewska
– Bóg jest w niebie i świat jest piękny – szepnęła Ania cichutko.

Rafał Dawidowicz
– Bóg jest w niebie, świat jest zatem w porządku – wyszeptała Ania czule.

Agnieszka Kuc
– „Gdy Bóg jest na niebie, bezpieczny jest świat” – powiedziała cichutko Ania.

Przemysław Piekarski
– Póki Bóg jest na niebie, świat ma się dobrze – wyszeptała Ania łagodnie.

Jan Jackowicz
– Boże, któryś jest tam, w niebiosach – szepnęła cichutko – dobrze urządziłeś ten piękny, kochany świat!

Katarzyna Zawadzka
– Bóg czuwa w niebie, a świat jest dobry – szepnęła Ania cicho.

Jolanta Ważbińska
– Boże na niebie, ten świat jest piękny! – wyszeptała cichutko. – Boże na niebie, warto żyć! – szepnęła Ania z zachwytem.

Joanna Sałaciak
– Życie jest piękne – szepnęła Ania.

Magdalena Skrabek
– Życie jest piękne! – szepnęła z zachwytem Ania.

Grażyna Szaraniec
– Życie jest naprawdę nieprzewidywalne. I piękne – pomyślała, zanim zasnęła.

Paweł Beręsewicz
– „Bóg jest na niebie, świat dobrze się ma” – szepnęła Ania cicho, cichutko.



3 komentarze:

  1. Ciekawe! Nie tylko samo wypowiedziane zdanie, ale także sposób w jaki to zrobiła ma wiele wersji. Myślę, że ta fantazja czasami za bardzo ponosi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. “‘God’s in his heaven, all’s right with the world,’” whispered Anne softly; tak brzmi to zdanie w oryginale. A więc "szepnęła", owszem, ale "delikatnie", "łagodnie". Skąd zatem wzięło się to "z zachwytem"? Moim zdaniem mamy tutaj do czynienia z "sentymentalizacją" samego tekstu - odbiór pierwszej "Ani" u polskich czytelników był poniekąd zdeterminowany oczekiwaniami publiczności. A tłumacze, którzy pozostawili tę frazę w tej formie, najwyraźniej nie tłumaczyli, a jedynie parafrazowali istniejący przekład z 1911/12 roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwróćmy też uwagę, iż tylko w dwóch przekładach wyraźnie zaznaczono, że Ania przywołuje cytat literacki.

    OdpowiedzUsuń