środa, 17 sierpnia 2016

Cytując słowa pisarki…

   Mały przegląd był dodatkiem do Naszego przeglądu. W jednym z numerów, z 1937 roku, w kolumnie zatytułowanej „Odpowiedzi czytelników. O książkach”, niejaka Nina Z. z dezaprobatą pisze o dostępnej ówcześnie literaturze dla dzieci:
 
 
 
   Często zastanawiam się nad głupotą wszystkiego, co jest przeznaczone dla dzieci. Książki są pisane bez żadnego uczucia i sensu. Mogę śmiało przytoczyć słowa A. France'a: „Autor stara się zniżyć do ich poziomu, zamiast wznieść je do swego".
   Czy można porównać piękne bajki Andersena, braci Grimm lub Jachowicza z tandetą, która ciągle ukazuje się w sprzedaży? Mówię o książkach dla dzieci, ponieważ my, młodzież, mamy dużo pięknych książek.
   Bronią przeciw książkom „dla grzecznych dzieci" są słowa L. A. Montgomerry: „Gdyby się pisało książki o grzecznych dzieciach, to byłyby one tak nudne, że niktby ich nie chciał czytać".
 
 
 
   Skąd ten cytat? Z drugiego tomu trylogii o Emilce Byrd Star – Emilka dojrzewa, oczywiście w przekładzie Marii Rafałowicz-Radwanowej.
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz