czwartek, 18 sierpnia 2016

Recenzji nigdy dość

   Przedwojennych recenzji Ani z Zielonego Wzgórza było mnóstwo - kilka z nich już poznaliście. Na dzisiaj wyszukałam kolejną. Była to recenzja pierwszego wydania. Pojawiła się w ramach artykułu omawiającego wydawnictwa gwiazdkowe, który 23 grudnia 1911 roku został wydrukowany w Izraelicie.
 
 
   Powieścią o wyjątkowej wartości literackiej jest utwór angielskiej pisarki Anny Montgomerry. „Ania z zielonego wzgórza" to pełne talentu dzieło, które z rozkoszą odczytywać będą nawet ludzie dorośli. Autorka wprowadza nas w świat wrażeń dziewczęcych, podpatrzonych żywcem, a przeniesionych na papier śmiałym rzutem istotnego talentu. Rzecz cała, nie pozbawiona głębokiego podkładu społecznego, napisana jest z żywą plastyką, z poczuciem subtelności i artystycznem umiarkowaniem; akcja powiązana jasną i jednolitą fabułą. Główna postać tego utworu przykuwa przez cały czas uwagę czytelników. Ania czarem swojej pięknej, niewymownie wrażliwej duszyczki podbija całe otoczenie. Dojrzalszym czytelnikom powieść ta sprawi przyjemność, jaką sprawiają letnie powiewy z wonnych łąk, albo pieszczota anielskich stworzeń. Gorąco polecamy rodzicom tę książkę, która powinna się znaleźć w każdej bibljoteczce. Raz jeszcze powtarzamy, iż dzieło to, pełne pieniącego się w niem życia radosnego i humoru, wywoła w każdym czytelniku szlachetne, najlepsze uczucia. – Przekład książki jest doskonały.
 
 
 

 
 
  • Narodowa Biblioteka Cyfrowa POLONA
  • zachowałam oryginalna pisownię i styl

2 komentarze:

  1. Poetycko ujęta recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, zwłaszcza to: "pieszczota anielskich stworzeń"! ;)

    OdpowiedzUsuń