sobota, 25 czerwca 2016

Tomorrow is a new day with no mistakes in it yet

   Zdarza się, czasami zbyt często, że za sobą mamy ciężki dzień, a kolejny nie zapowiada się jakoś lepiej..., ale rankiem trzeba, tak jak zawsze, wstać i przyjąć go ze wszystkim, co przyniesie. W takich chwilach zwykle zakładam ten wisiorek:



   Optymizm i pogoda ducha bijąca w tym zdaniu sprawia, że smętny dzień staje się... jaśniejszy, a kamyki, o które się potykamy, zaczynamy zwyczajnie... mijać okrakiem.
   Wyszukałam to zdanie we wszystkich tłumaczeniach „Ani z Zielonego Wzgórza”...

U Rozalii Bernsteinowej, w każdym wydaniu książki, brzmi ono:
[...] jutro następuje nowy dzień, w którym jeszcze nie uczyniłam żadnego głupstwa”.
 
W tzw. opracowaniu, którego dokonała Grażyna Szaraniec na podstawie tłumaczenia Bernsteinowej, przeczytamy:
[...] cieszę się bardzo, że jutro będzie całkiem nowy dzień.
I że on jest pełen nadziei, bo rano jeszcze nie zrobiłam żadnego głupstwa
”.

U Katarzyny Jakubiak:
[...] jutro jest nowy dzień i nie ma w nim jeszcze żadnych pomyłek”.

Dorota Kraśniewska tłumaczy:
[...] jutro wstanie całkiem nowy dzień,
w którym nie popełniłam jeszcze żadnej pomyłki
”.

W tłumaczeniu Katarzyny Zawadzkiej, to zdanie brzmi:
[...] jutro nastanie nowy dzień, na razie jeszcze bez omyłek [...]”.

W tłumaczeniu Rafała Dawidowicza:
jutro będzie nowy dzień, w którym nie popełniło się jeszcze błędów”.

W przekładzie Magdaleny Skrabek:
[...] jutro nastanie nowy dzień, w którym nie popełniłam jeszcze żadnego głupstwa”.

Joanna Sałaciak tłumaczy to:
[...] jutro jest zawsze nowy dzień wolny od błędów”.

Zaś Jolanta Ważbińska:
[...] jutro będzie nowy dzień, w którym jeszcze nie zrobiło się żadnych błędów”.

U Ewy Łozińskiej-Małkiewicz brzmi to tak:
[...] jutro będzie nowy dzień, który zacznie się z czystym kontem, bez żadnej pomyłki”.

Jan Jackowicz tłumaczy sentencję Ani jako:
[...] jutro będzie zupełnie nowy dzień,
w którym nie popełniło się jeszcze żadnych pomyłek
”.

Przemysław Piekarski:
[...] jutro będzie nowy dzień, jeszcze bez błędów”.

W tłumaczeniu Agnieszki Kuc, Ania stwierdza:
[...] jutro będzie nowy dzień, i to na dodatek zupełnie wolny od pomyłek”.

U Pawła Beręsewicza zaś, Maryla słyszy, że:
[...] jutro mamy nowy dzień i nową szansę na niepopełnienie nowych błędów [...]”.
 

Które tłumaczenie najbardziej Wam się podoba?


2 komentarze:

  1. do mnie najbardziej przemawia Joanna Sałaciak „[...] jutro jest zawsze nowy dzień wolny od błędów” :) I prawda jest taka, że powtarzanie sobie tych słów naprawdę może człowieka zmotywować a także nastroić optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To działa - sprawdziłam na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń