wtorek, 10 stycznia 2017

Śladami polskich wydawców Maud - cz. 2

   Dziś Dom Echa/Echo Lodge i Pokrewne dusze zabierają wszystkich miłośników powieści Maud w trzy szczególne miejsca związane z pierwszymi polskimi wydaniami Ani z Zielonego Wzgórza Ani z Avonlea...

   Wydawcą "Ań" była warszawska firma należąca do Michała Arcta. Historia tego wydawnictwa zaczęła się jednak nie w Warszawie, a w Lublinie, gdzie w 1836 roku Stanisław Arct, syn lekarza - Michała Arcta, założył księgarnię. Zajmował się on jednakże nie tylko samą sprzedażą książek, ale prowadził też skład nut, dzieł sztuki i materiałów piśmiennych, potem również antykwariat i wypożyczalnię, a wreszcie wydawnictwo. Bratanek Stanisława, który otrzymał imię po dziadku i został wcześnie osierocony, zdobywał w firmie stryja pierwsze szlify w zawodzie księgarza i wydawcy. Ponieważ Stanisław nie dochował się własnego potomstwa, świetnie prosperującą firmę przekazał właśnie bratankowi. Michał Arct przeniósł ją w roku 1887 do Warszawy i jako siedzibę wybrał księgarnię zakupioną od Artura Gruszeckiego.

   Księgarnia ta mieściła się w kamienicy Mikulskiego na rogu Nowego Światu 53 i Wareckiej. Był to adres wydawniczy firmy, kiedy ukazywała się Ania z Zielonego Wzgórza.


skrzyżowanie Nowego Światu 53 z Warecką - widoczna witryna księgarni Arcta
(źródło: Stanisław Arct, Okruchy wspomnień, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1962)



   Na drugim piętrze kamienicy znajdowało się mieszkanie, które początkowo zajmowała rodzina Arctów po sprowadzeniu się z Lublina (potem przeprowadzili się do kamienicy przy ul. Ordynackiej 8).



front kamienicy w całej okazałości (źródło: warszawa1939.pl)


   

   Budynek kamienicy istnieje do dziś:





Stanisław Arct (syn wydawcy), w swoich Okruchach wspomnień, tak opisuje księgarnię:

   Księgarnia Arcta posiadała od Nowego Światu dwa okna wystawowe i drzwi wejściowe, od Wareckiej zaś jedną tylko witrynę. Obraz zewnętrzny uzupełni się, gdy dodam, że przed księgarnią stało zazwyczaj paru posłańców w czerwonych czapkach, a przed wystawami gromadziły się dzieci z zajęciem przypatrujące się książkowym cudom.
   Wewnątrz księgarnia nie przypominała lokalów dzisiejszych z ich niskimi regałami, obszerną wolną przestrzenią sklepową i ladami całkowicie założonymi książkami. Wtedy bowiem obowiązywała oszczędność czasu i miejsca. Szło o to, by księgarz miał jak najbliżej do książek, by nie potrzebował biegać i szukać ich po składach i magazynach. Dlatego półki budowano pod sam sufit, a każdy okruch miejsca wykorzystywano na umieszczenie towaru. Na dolnych półkach, a także pod ladami układano nuty w dużych paczkach lub specjalnych pudłach.
   Jak większość sklepów przy Nowym Świecie, księgarnia Arcta miała dwa poziomy: "front" na poziomie ulicy, a "tyły" lub "góra" - trzy schodki wyżej, nad piwnicami. Kontuar na froncie szedł naokoło w podkowę z przerwą na wejście na "tył". Wszystkie ściany zastawione były po arctowsku półkami pod sufit, w załamaniu lady tkwiła duża wewnętrzna wystawka na nuty. Na kontuarach cztery biurka pulpitowe obwieszone książkami dla dzieci.



   Po kilku latach działalności w Warszawie, na przełomie lat 1914 i 1915, Michał Arct przeniósł siedzibę firmy do kamienicy Karola Bürgera przy Nowym Świecie 35 - Ania z Avonlea została wydana już pod tym adresem. Także i ta piękna kamienica wciąż istnieje!


(źródło: warszawa1939.pl)



(źródło: warszawa1939.pl)








   To jeszcze nie koniec naszego spaceru. Kilka kroków od pierwszej siedziby Wydawnictwa M. Arcta zaczyna się ulica Ordynacka. Kiedy zajrzymy na strony przedtytułowe pierwszej Ani z Zielonego Wzgórza, znajdziemy adres, pod którym mieściła się drukarnia Arctów: 





   Ordynacka 3. Była to pierwsza własna drukarnia Arctów. Zabudowa dzisiejszych ulic: Ordynackiej i Okólnik w nieznacznym tylko stopniu przypomina tą sprzed wojen. Aby umiejscowić drukarnię, w której odbito Anię z Zielonego Wzgórza, z pomocą przyszły stare mapy, które są udostępnione na stronach urzędu miasta stołecznego:

dawna numeracja zabudowań przy ulicy Ordynackiej
(źródło: http://www.mapa.um.warszawa.pl/mapaApp1/mapa?service=mapa_historyczna)



   Według mapy, numer trzeci przypisany był do kamienicy, która stoi po dziś dzień i przeszła w ostatnim czasie gruntowną rewitalizację - teraz można podziwiać ją w pełnej krasie. Znajduje się ona na rogu Ordynackiej i Okólnik. Te małe drewniane drzwi od strony Ordynackiej, tuż przy narożniku kamienicy, to dawniej wejście pod numerem 3, wejście do drukarni, w której powstawały kopie Ani z Zielonego Wzgórza:









  • Arct S., Okruchy wspomnień, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1962
  • Boruc A., Michał Arct. Dylematy warszawskiego księgarza wydawcy schyłku XIX wieku, Sztuka Edycji Studia Tekstologiczne i Edytorskie, 2013, 4:39-46
  • Sitarz A., W cieniu Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. O kilku polskich wydawnictwach prywatnych działających w dziedzinie muzyki po II wojnie światowej do początku lat pięćdziesiątych, 2009, https://depot.ceon.pl/handle/123456789/2622
  • www.mapa.um.warszawa.pl/mapaApp1/mapa?service=mapa_historyczna
  • warszawa1939.pl

4 komentarze:

  1. Nie wyobrażam sobie lepszej dokumentacji miejsc związanych z działałnością Arctów... Piękny wpis i mam nadzieję, że jeszcze nie ostatni na ten temat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jeszcze trochę w zanadrzu mamy, prawda? :)

      Usuń
  2. Może, gdyby przekroczyć próg kamienicy przy Nowym Świecie, przenieślibyśmy się w czasie i wtedy pierwsze wydania "Ań..." w księgarni pana Arcta byłyby na wyciągnięcie ręki ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele bym dała za taką choćby krótką podróż w czasie :)

      Usuń