środa, 12 kwietnia 2017

Zagadka "Złotej drogi"

   The Golden Road została wydana po polsku dopiero w 1990 roku w tłumaczeniu Joanny Kazimierczyk nakładem Oficyny Wydawniczej "Graf". Tytuł brzmiał: "Złocista droga".




   Powieść ta jest kontynuacją The Story Girl, która u nas ukazała się w tłumaczeniu Janiny Zawiszy-Krasuckiej w 1936 roku jako: "Historynka". Przypomnijmy - początkowo to Wydawnictwo Arcydzieł Literatur Obcych Retor miało w planach wydać The Story Girl (razem z kilkoma innymi). Miała ona nosić tytuł: "Historja Dziewczynki", ale - zapewne z powodu konfliktu pomiędzy kolejnymi właścicielami Retora - książkę wydało ostatecznie Wydawnictwo J. Przeworskiego.

   Podobnie - plan wydawniczy Retora obejmował również The Golden Road. Powieść miała ukazać się pod tytułem: "Złota droga" (brak, jak na razie, informacji, kto mógł być tłumaczem). Nie doszło jednak do jej publikacji ani w tym, ani w innym wydawnictwie. Zastanawiające jest, że Wydawnictwo J. Przeworskiego nie wypuściło ksiażki niejako "za ciosem", prawda? Równolegle za to, razem z Historynką, wydało Dziewczę z sadu

   Co zatem się stało? Czy zapowiedź wydawnicza Retora była na wyrost? Poza jeszcze jedną planowaną powieścią, wszystkie pozostałe pojawiły się do 1939 sygnowane przez różne wydawnictwa. Słabe zainteresowanie czytelników raczej nie wchodziło w grę. Czyżby tłumaczenie gdzieś przepadło? Czy istniała jakaś prawna przeszkoda? Zagadkowa kwestia...

   Okazuje się jednak, że nie zaniechano wydania kontynuacji The Story Girl! Książka trafiła ostatecznie do Wydawnictwa "Dobra Powieść", które istniało prawdopodobnie od 1935 roku. Większość dorobku tego wydawnictwa to książeczki Luigi Micuno, czyli Ludwika Micińskiego - polskiego autora m.in. przygód Zorra, będących imitacją "pierwowzoru" książki Johnstona MacCulleya, wydawanych w poszytach. W podobnej formie ukazywały się też takie tytuły, jak: "Weronika: wielka miłość maharadży" czy "W sieci wampira".

   Wydawnictwo "Dobra Powieść" planowało wydać także Złotą drogę. Trafiłam na bardzo enigmatyczną wzmiankę o przygotowywanej książce. Ponieważ zachowano tytuł przyjęty przez Retora, przypuszczam, że wydawnictwo mogło nabyć już pełny przekład. 



   Złota droga nie ujrzała jednak światła dziennego. Przeszkodziła w tym... wojna. Powyższą zapowiedź umieszczono w Przeglądzie Księgarskim, który ukazał się 15 sierpnia 1939 roku. Dwa tygodnie później nadszedł 1 września.





   Kto był tłumaczem Złotej drogi? Jak zaprojektowano okładkę? Jak daleko posunięte były przygotowania do wydruku? Dziś już się tego nie dowiemy...



  • CBN Polona


3 komentarze:

  1. To zagadnienie zawsze mnie bardzo frapowało - dlaczego kontynuację wydano tak późno w stosunku do części pierwszej? Jednak Kazimierczyk wykonała (jak zawsze) i tak kawał dobrej roboty - zachowała wszystkie nazwy i imiona, którymi Zawisza-Krasucka ochrzciła kanadyjskie wioski i bohaterów. Kiedy jeszcze nie byłem zorientowany w kwestii tłumaczeń, byłem przekonany, że obie części wyszły spod ręki tej samej osoby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem prawdopodobne, że to właśnie Janina Zawisza-Krasucka była autorką przekładu w planowanej publikacji. Zwykle książki pojawiały się w sprzedaży pod koniec roku, a za oficjalną datę publikacji przyjmowano kolejny rok. Tak było w każdym razie w przypadku zdecydowanej większości (jeśli nie wszystkich...) książek Maud. Jeśli zapowiedź pojawiła się w drugiej połowie sierpnia, to możemy założyć, że przekład był już wtedy dziełem dokonanym (tak jak wspomniałam w poście, wydawnictwo mogło go już nabyć od Retora..., a może nawet od Przeworskiego?), na druk pozostawała zatem jesień - około listopada książka mogła być już w księgarniach. Jednak wybuch wojny przekreślił całą tą perspektywę. Oczywiście, to tylko moje gdybanie, ale w zakamarkach intuicji tkwi przekonanie o takim właśnie scenariuszu :)
      To pozwala mi mieć maleńką, nikłą i naiwną nadzieję, że może jakiś roboczy egzemplarz przekładu gdzieś przetrwał...

      Usuń
    2. Byłoby pięknie! Ciekawa jestem zwłaszcza projektu okładki. Czy byłaby nawiązaniem do wyglądu "Historynki" czy też odbiegałaby od treści i zaskakiwała tematyką...

      Usuń