wtorek, 12 lipca 2016

Fryzura à la Ania z Zielonego Wzgórza + uzupełnienie

   Kolejna ciekawostka... W „Naszym Przegladzie Ilustrowanym” z 8 grudnia 1933 roku w dziale „Świat mody” pojawia się krótki artykuł zatytułowany „Co nosi Paryż?” autorstwa niejakiej Paulinette.
Co nosi Paryż? Na to niezmiernie trudno odpowiedzieć. Bowiem Paryżanka poczytuje sobie za ambicję ubierać się oryginalnie. [...] To też nic dziwnego, że podczas gdy u nas o modzie mówi się cztery razy do roku, na początku każdego sezonu, w Paryżu każdy miesiąc rozpoczyna nowy sezon. A więc w grudniu: fryzura Pani, dotąd składająca się z łagodnie skręconych pukli polegać będzie na tem, że włosy zaczesuje się zupełnie gładko i płasko z czoła, odsłaniając uszy całkowicie lub do połowy, natomiast drobne papiloty nosi się nad karkiem odsłoniętym. Coraz częściej widuje się pół-księżyce lub pół obrączki przytrzymujące włosy na przedzie - pamiętam, że w roku ubiegłym tę fryzurę a la Ania z zielonego wzgórza, lansowała Lady Abdy, równie pomysłowa, jak obdarzona wieczną młodością. [...]
   Zastanawiam się, gdzie i jaką grafikę przedstawiającą Anię Shirley widziała autorka artykułu? W 1933 roku z Aniowej serii były już przetłumaczone: „Ania z Zielonego Wzgórza”, „Ania z Avonlea”, „Ania z Wyspy” / „Ania na uniwersytecie”, „Wymarzony dom Ani”, „Dolina Tęczy" i „Rilla ze Złotego Brzegu”. W swoich notatkach mam skany tylko dwóch okładek z tego okresu przedstawiających postać Ani z fryzurą mniej więcej przypominającą tą opisywaną w artykule:





   Czy Paulinette znała te grafiki?...
   Lady Abdy, o której wspomina, to najprawdopodobniej ta osoba (dwa pierwsze zdjęcia zrobiono w 1929, trzecie w 1934):





   Była aktorką, gwiazdą towarzyskich kręgów Paryża, patronką artystów. Przyjaźniła się m.in. z Coco Chanel, Jeanem Cocteau i Louisen Cartierem.

   Czy w swojej wyobraźni widzicie Anię w takim uczesaniu??



 

Znalazłam jeszcze grafikę „Ani na uniwersytecie” z 1931! I to we własnej biblioteczce... mhm... złośliwy powiedziałby, że już sama nie wiem, co mam... i byłoby w tym stwierdzeniu trochę racji ;)

Oto Ania, którą mogła znać także Paulinette:



  • https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/87/84/62/8784629a527903947bea2d749dcf5ac4.jpg
  • https://www.bonhams.com/auctions/20724/lot/16/
  • https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/e5/d7/c8/e5d7c8c0bd8f802828a5613b53c3f47f.jpg
  • http://www.npg.org.uk/collections/search/portraitLarge/mw243632/Iya-ne-de-Gay-Lady-Abdy?LinkID=mp72879&role=sit&rNo=1
  • Nasz Przegląd Ilustrowany : dodatek specjalny do nr... "Naszego Przeglądu", R.15, nr 21 (23 maja 1937) - http://fbc.pionier.net.pl/details/nnw50Wm
  • skany dwóch pierwszych okładek zostały udostępnione przez Bibliotekę Narodową
  • zachowałam oryginalną pisownię i styl




4 komentarze:

  1. Myślę, że faktycznie autorka artykułu oparła swoją opinię o ówcześnie panującą modę. Może, w którymś z żurnali tak właśnie promowali nowe upięcia :) Swoją drogą w powstałym w 1934 r. filmie o Ani, jej dorosła postać również uczesana jest zgodnie z duchem mody lat 30...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze widziałam ją z burzą włosów upiętą wysoko. Ale to pewnie sprawka kreacji Megan Follows :)

      Usuń
  2. Mam te "Anie z Wyspy" Agnieszko. Moge Ci podeslac zdjecie okladki :)

    OdpowiedzUsuń