poniedziałek, 11 lipca 2016

Recenzji „Emilek” ciąg dalszy


   Dzisiaj poznajmy opinię kręgów czytelniczych o drugiej części cyklu o Emilce Byrd Starr. Nie zgodzę się tylko z ostatnią częścią tej recenzji - mnie Emilka zachwyca coraz bardziej z każdym kolejnym tomem. Bo jak tu nie dać się porwać zmaganiom pisarskim dziewczyny o elfich uszach, zaciętym bojom z ciotką Ruth, czarowi nocy w domu Starego Jana??


   „Emilka dojrzewa”, jest drugą częścią powieści o Emilce. Dziewczynka między 14 - 17 rokiem swego życia nie pisze listów do zmarłego ojca, ale na kartkach ksiąg Jimmy’ego zapisuje pospolite i nadzwyczajne zdarzenia, ciekawe, dramatyczne, czasem komiczne przygody, wszystkie wrażenia i uczucia swego gorącego serduszka. Analizuje siebie dokładnie, szuka dobrych i złych cech swego charakteru, zapisuje każdy dobry i zły uczynek. Obiecała ciotce Elżbiecie, że nie będzie pisywała zmyślonych powiastek, pisze więc tylko prawdę, co hamuje szczęśliwie przerost wyobraźni, nie psując wrodzonych zdolności pisarskich.
   Zachwycona jej nowelkami wydawczyni wielkiego czasopisma dla kobiet, proponuje Emilce wyjazd do N. Jorku i objęcie posady w redakcji. Emilka jednak, chociaż rozumie, że mogłaby się tam wyzwolić, wybić, i stać się kiedyś sławną, postanawia zostać w ukochanym Srebrnym Nowiu, do którego należy całą swoją istotą. Dorastająca panienka łączy w sobie subtelną wrażliwość dziwnego dziecka z urokiem i wdziękiem kobiecym, budzi miłość w sercu kilku młodych ludzi, ale sama kocha podświadomie jeszcze Tadzia Kenta, chłopca o ogromnych zdolnościach malarskich. Na oświadczyny innych odpowiada odmownie.
   Powieść jest ładna, ale nie porywa tak, jak część pierwsza.
   Polecona dla młodzieży.
T.C.L.(Poznań)                                Lidia Golachowska




   I jeszcze okładka pierwszego polskiego wydania drugiego tomu Emilki (niestety, dysponuję tylko taką mało czytelną grafiką znalezioną dawno temu w sieci):

 
 

  • zasoby Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej - Poradnik Bibljoteczny Zjednoczenia Polskich Towarzystw Oświatowych : miesięcznik ułatwiający wybór książek dla bibljotek: dodatek do czasopisma "Oświata Polska", R. 8, nr 1 (1938)
  • zachowałam oryginalną pisownię i styl


2 komentarze:

  1. Ojej...Pora, żebym przypomniała sobie historie o Emilce. Odkąd przeczytałam, je w szkole podstawowej nie miałam ich chyba więcej w ręku... A po przeczytaniu recenzji stwierdzam, że prawie nic nie pamiętam. Mam tylko ogólne wrażenie, że odebrałam je wówczas jako o wiele bardziej mroczne niż historie o Ani :) Bardzo ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :)
    W serii o Emilce, Maud zawarła bardzo wiele emocji i wątków zaczerpniętych z własnego życia. Może dlatego bardziej lubię te powieści.

    OdpowiedzUsuń